poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Ciumkowie w szkocką kratę" P. Beręsewicz


ciumkowie-w-szkocka-krate-w-iext43241703
Kim był Rob Roy i dlaczego Św. Piotr nie wpuścił  go do raju? Na czym polega drabina dla łososi? Jak zostać munroistą wszechczasów? Dlaczego Grzesiek Ciumko nie wyglądał w kilcie jak prawdziwy szkocki góral? I czemu przestał lubić stokrotki?
Jeśli jesteście ciekawi, zajrzyjcie do książki. Na pewno miło spędzicie czas, czytając  o Ciumkach  i oglądając ilustracje wykonane przez Surena Vardaniana.
Ciumkowie w szkocką kratę to bardzo sympatyczna książka, która pod płaszczykiem zabawnych perypetii przemyca trochę wiedzy o szkockiej historii, przyrodzie, geografii. To nie jest „Szkocja w pigułce”, daleko jej od encyklopedii, czy przewodnika.  Zawiera dość podstawowe, ale istotne informacje (np. o ukształtowaniu terenu, klimacie) oraz ciekawostki (np. legenda o Rob Royu, wędrówki łososi). Poszerza słownictwo o typowo szkockie określenia („loch”, czyli jezioro, „munro” – szczyt, „kilt” – spódniczka w kratę noszona przez mężczyzn).
Nie jest to lektura typowo podróżnicza, ma w sobie nutkę fantastyki i pisana jest z przymrużeniem oka.
Na końcu zamieszczono dokładną trasę i kalendarium wyprawy Ciumków.

Całość mojej recenzji w magazynie:
http://zycieipasje.net/2017/07/31/lekturacje-kilt-munro-i-rowery-recenzja-ksiazki-ciumkowie-w-szkocka-kratke-pawla-beresewicza/

środa, 2 sierpnia 2017

"Agonia dźwięków" J. Cabre

Są powieści, które czyta się jednym tchem, są też takie, które smakuje się powoli, doświadczając w trakcie lektury wielu odczuć i emocji. Sięgając po twórczość katalońskiego mistrza prozy, trzeba się nastawić raczej na niespieszne czytanie i towarzyszące mu refleksje. Agonia dźwięków to literacka uczta intrygująca treścią i zaskakująca uniwersalnością swej wymowy.
(...)
ciąg dalszy pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2017/08/02/agonia-dzwiekow-jaume-cabre-recenzja/

poniedziałek, 31 lipca 2017

Matematyka i gramatyka

Napisałam także opinie o dwóch bardzo fajnych, bardzo pomocnych w nauce, książkach:

http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/968-marcin-brykczynski-jak-sie-nie-bac-gramatyki-nasza-ksiegarnia
















http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/967-anna-ludwicka-matematyczna-pizza-nasza-ksiegarnia
 

"Zosia z ulicy Kociej. W ciekawych czasach"

Obecne czasy są aż nadto ciekawe, doświadczyła tego na własnej skórze bohaterka serii książek Agnieszki Tyszki, która wraz ze swoją zwariowaną rodzinką i zwierzakami mieszka przy ulicy Kociej. Zosia jest już w szóstej klasie i coraz rzadziej czyni zapiski w poczciwym zeszycie. Częściej udziela się na klasowym forum i korzysta z sms-ów. W "pamiętniczku" udziela się jej młodsza siostra, Mania, mistrzyni słowotwórstwa i zabawnych neologizmów.
(...)
Cały mój tekst znajdziecie pod linkiem:
http://www.polscyautorzy.pl/index.php/pl/recenzje/970-agnieszka-tyszka-zosia-z-ulicy-kociej-w-ciekawych-czasach-nasza-ksiegarnia

sobota, 22 lipca 2017

"Pracownia dobrych myśli" M. Witkiewicz

[EDIT: ten post zaczęłam pisać już dawno temu.... i tak zeszło, ale w końcu jest!]

To raczej musiała być lekka, optymistyczna, zabawna lektura, żadne tam krwawe kryminały , czy filozoficzne dysputy. Wybór padł na "Pracownię dobrych myśli". I był to wybór idealny! Książkę przeczytałam właściwie w dwa popołudnia  -  przed i po porodzie, potem podczytując z małym ssakiem przy piersi, czy podczas snu maluszka.

Do książek Magdaleny Witkiewicz trzeba podchodzić z nastawieniem, że będzie do porcja miłej prozy, często zabawnej, ale nie uciekającej od poważnych problemów, z obowiązkowym szczęśliwym zakończeniem. Nie przeczytałam jeszcze wszystkich, nie o wszystkich przeczytanych napisałam, ale sporo już mam za sobą i wiem, że sięgnę po następne. Bo lubię!

"Pracownia dobrych myśli" to taka trochę bajka, o szczęściu, które mamy w zasięgu ręki, możemy je sobie uszyć z kawałków, trzeba do tego dobrej woli, przyjaznego otoczenia, pozytywnej energii... 

Tak właśnie jest w pewnej kamienicy, którą zamieszkuje grono sympatycznych osób:
 artystka rzeźbiarka/malarka Grażyna, wdowa Ewa z córeczką, szalona Giga  z lokalnej tv, para starszych państwa - Wiesia, (która nie lubi kłopotów i unika ich jak może, a świat obserwuje z okna, ogląda tv, czyta gazety i nawet internety przegląda) i Zbyszek (poczciwiec, co to bułki na śniadanie - tak niby przy okazji -sąsiadce przynosi).
Na parterze w lokalu po dawnej pracowni krawieckiej syn Grażyny, Florek otwiera kwiaciarnię. To miejsce staje się znów sercem kamienicy, firma prowadzona jest z pasją, to dzięki niej wszystko zaczyna się wokół układać, następuje taak prawdziwa dobra zmiana.
Florek otworzył pracownię florystyczną, a sąsiedzi - serca. Otworzyli się na miłość, przyjaźń, wzajemną pomoc. A niektórzy nawet na technologiczne nowinki ;-)
Okazało się, że stara miłość nie rdzewieje i takie tam inne happyendy...

"Pracownia dobrych myśli" to powieść pełna pozytywnej energii oraz zarówno wzruszających jak i zabawnych momentów, bardzo sympatyczna, optymistyczna, pokrzepiająca.
Gdyby ktoś szukał tego typu lektury na urlop, polecam gorąco!




Follow by Email